Anna Cieplak – pisarka, animatorka kultury, scenarzystka, działaczka społeczna. Autorka powieści, opowiadań, esejów. Laureatka Nagrody Conrada,
Nagrody im. Witolda Gombrowicza, Stypendium im. Albrechta Lemppa. Nominowana m.in. do Nagrody Literackiej Nike (dwukrotnie), Nagrody Literackiej Gdynia, EU Prize for Literature.
Prezeska i współzałożycielka Fundacji Pracownia Współtwórcza, nauczycielka twórczego pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Pracowała jako specjalistka ds. projektów społecznych w Regionalnym Instytucie Kultury w Katowicach (w którym m.in. zainicjowała Szkołę Reportażu dla Młodzieży),
współautorka razem z Lidią Ostałowską książki dla dzieci Zaufanie. Przewodnik dla dzieci. W latach 2009–2018 koordynowała projekty kulturalne, edukacyjne i badawcze w
Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie, w latach 2019–2024 felietonistka „Czasu Kultury”. Stypendystka MKiDN, programu wyszehradzkiego i Writers in the Park (Slovenia).
Wspieram kampanię Kultury w Pracy, bo jawność jest ważna!
Jako pisarka (w 2025 r. pobierająca stypendium twórcze z budżetu MKiDN, którego kwota wynosi 4400 zł netto miesięcznie), ale też kobieta działająca w kolektywie Każda Jest Ważna, monitorującym wydatkowanie środków publicznych w województwie śląskim (m.in. z Anią Dęboń i Sarą Nowicką opracowałyśmy w 2024 raport z monitoringu 60 gmin „Równość płci jest prawem człowieka”, za który pobrałam 0 zł), uważam, że dostęp do informacji publicznej jest prawem.
Środki publiczne powinny być zarządzane i wydatkowane w sposób transparentny, bo inaczej nie uda nam się odbudować zaufania społecznego, które utrzymuje się w Polsce na bardzo niskim poziomie. A potrzebujemy je odbudować, aby instytucje działały lepiej, relacje nie były feudalne, luka płacowa w zawodach artystycznych się wyrównała oraz żeby odzyskać więzi, które są potrzebne, aby kultura mogła tworzyć nowe jakości, miejsca, relacje.
Aby to wszystko się udało, trzeba zacząć mówić wprost i kontekstowo o sytuacji osób tworzących literaturę. Informować, a także wyjaśniać specyfikę zawodu, w którym jednego dnia można zarobić 2000 zł za udział w spotkaniu autorskim, ale w danym miesiącu nie zarobić już nic. W zawodzie, w którym w jednym miesiącu można osiągnąć średnią krajową lub więcej, ale i 0 zł przez trzy kolejne miesiące.
Instytucje publiczne i organizacje, które otrzymują dofinansowania, powinny ten proces wspierać, ale bez nas samych to się nie uda. Dla mnie walka o transparentność, to też walka o godną pracę i płacę osób związanych ze środowiskiem twórczym. Nie mamy przecież nic do ukrycia! Środki publiczne to dobro wspólne, dbajmy o nie!